Zakończenie
Po zjedzeniu early breakfast o 5:00 w hotelu, udaliśmy się shuttle-busem na lotnisko. Po odprawie i ostatnich lotniskowych zakupach skierowaliśmy się do Gate 32.
Boarding sprawny, nas potraktowano priorytetowo jako family.
Wystartowaliśmy z kilku minutowym opóźnieniem. Pogoda w języku lotniczym "clear". Samolot wzbił się w powietrze. Zatoczył koło kierując się na południe. Wkrótce żegnaliśmy się z Finlandią obserwując wysepkowe wybrzeże.
Po 5 minutach lotu witaliśmy już wybrzeże Estonii.
Na pokładzie oczywiście raczylismy się serwowanym przez Finnair soczkiem jagodowym.
Nim się zorientowaliśmy, a już podchodziliśmy do lądowania w Krakowie.
Już na niskiej wysokości wróciliśmy uwagę na błyszczące odbijajacym się światłem słoneczny jakby jeziorka. Były to w istocie folie rozłożone na polach, celem ochrony roślin przed przymrozkami.
Wkrótce z lotu ptaka podziwialismy panoramę Krakowa w wiosennym słońcu.
I wylądowaliśmy, doznając niemal szoku termicznego w związku z iście letnią temperaturą i przesytem majowej, polskiej zieleni.









Komentarze
Prześlij komentarz